Pieniądze zaczynają być przekazywane prowincjom w ramach „historycznej” ugody tytoniowej

Pieniądze z historycznej ugody tytoniowej mają trafić do prowincji i terytoriów od piątku, ale obrońcy praw człowieka twierdzą, że pieniądze muszą zostać przeznaczone na programy zdrowotne ukierunkowane na rzucanie palenia i profilaktykę wśród młodzieży.
Ugodę zatwierdził w marcu prezes Sądu Najwyższego Ontario, Geoffrey Morawetz, na mocy której wypłacane będzie odszkodowanie w wysokości 32,5 miliarda dolarów.
„Rządy prowincji i terytoriów mają historyczną okazję zainwestować w strategie kontroli tytoniu na szczeblu prowincji i przeznaczyć znaczną część funduszy na redukcję palenia i ograniczenie używania tytoniu” – powiedział Rob Cunningham, starszy analityk ds. polityki w Kanadyjskim Towarzystwie Walki z Rakiem.
Do ugody doszło w październiku 2024 r. po latach mediacji między JTI-Macdonald Corp., Rothmans, Benson and Hedges i Imperial Tobacco Canada Ltd. oraz wierzycielami tych trzech spółek.
Wśród wierzycieli znaleźli się powodowie w dwóch zbiorowych pozwach w Quebecu, a także prowincje i władze terytorialne starające się o zwrot kosztów opieki zdrowotnej związanych z paleniem.
Zgodnie z ugodą, około 24 miliardy dolarów zostanie przekazane prowincjom i terytoriom w ciągu dwóch dekad, a powodowie w dwóch procesach w Quebecu otrzymają ponad 4 miliardy dolarów do podziału. Okres roszczeń dla tych członków rozpoczyna się w piątek.
Jednak w piątek część ogólnej kwoty zostanie przekazana bezpośrednio prowincjom i terytoriom, przy czym najwięcej środków trafi do Ontario i Quebecu — odpowiednio 1,8 miliarda dolarów i 1,7 miliarda dolarów.
Kanadyjscy palacze również otrzymają odszkodowania z ugody, z czego 2,5 miliarda dolarów trafi do osób nieujętych w pozwach. Ponad miliard dolarów trafi do fundacji walczącej z chorobami odtytoniowymi, a część pieniędzy pochodzi ze 131 milionów dolarów zabranych z kwoty przyznanej powodom z Quebecu.
Firma Imperial Tobacco stwierdziła, że przekazanie pieniędzy stanowi „kamień milowy”, ponieważ pozwala jej odejść od ustawy o układach z wierzycielami spółek i zarządzać przedsiębiorstwem „na bieżąco”.
„Ugoda przyniosła kilka korzyści. Myślę, że maksymalizuje wypłaty dla osób ubiegających się o świadczenia, ale uwzględnia również możliwości branży i jej zdolność płatniczą” – powiedział Eric Gagnon, wiceprezes ds. korporacyjnych i regulacyjnych w Imperial. „Jesteśmy na dobrej drodze do wspierania kanadyjskiego celu, jakim jest zmniejszenie liczby przypadków palenia w tym kraju poniżej pięciu procent do 2035 roku”.

Kancelaria Rothmans, Benson & Hedges napisała w e-mailu, że jest zadowolona z wdrożenia ugody.
„Plan ten rozwiązuje wszystkie roszczenia i spory sądowe związane z wyrobami tytoniowymi w Kanadzie przeciwko RBH i jej podmiotom stowarzyszonym, umożliwiając RBH i jej udziałowcom pełne skupienie się na przyszłości” – czytamy w wiadomości e-mail.
Kiedy ogłoszono wysokość dofinansowania, niektóre prowincje wskazały, na co trafi ich część. Na przykład Saskatchewan poinformował, że pieniądze zostaną przeznaczone na leczenie raka i profilaktykę.
Niektórzy jednak nie ujawnili, co planują zrobić ani jak zostaną wykorzystane pieniądze.
„W jaki sposób ostatecznie zostaną rozdzielone te środki, pozostaje nierozstrzygnięte” – poinformowało Ministerstwo Podstawowej i Profilaktycznej Opieki Zdrowotnej prowincji Alberta w wiadomości e-mail do Global News.
Przedstawiciele Ministerstwa Zdrowia i Usług Społecznych prowincji Quebec poinformowali, że ze względu na rozłożenie finansowania na 20 lat, trudno jest określić, jak zostaną wydane pieniądze, chociaż ich celem jest zmniejszenie odsetka palaczy w prowincji do 10 procent.
„Kontrola tytoniu i podnoszenie świadomości na temat zagrożeń związanych z jego używaniem są od kilku lat priorytetem MSSS” – napisał rzecznik w wiadomości e-mail.
Prokurator generalna Kolumbii Brytyjskiej Niki Sharma nazwała początkowe wdrożenie programem „ważnym kamieniem milowym”, dodając, że w piątek spodziewane jest zainwestowanie 3,7 mln dolarów, choć nie ujawniła dokładnie, ile środków zostanie przeznaczonych na poszczególne strategie tytoniowe.
„Niezależnie od jakichkolwiek ugód lub przyszłych płatności, nasz rząd będzie nadal inwestował w leczenie raka, podstawową opiekę zdrowotną i badania nad leczeniem, a także będzie promował rzucanie palenia dla dobra mieszkańców Kolumbii Brytyjskiej” – powiedział Sharma.
Robert Schwartz, emerytowany profesor Uniwersytetu w Toronto i dyrektor wykonawczy Ontario Tobacco Research Unit, powiedział, że brak informacji na temat tego, gdzie trafią pieniądze, jest niepokojący.
„To skandal” – powiedział. „Prowincje takie jak Ontario nie mówią nam, co zrobią z tymi pieniędzmi. Chodzi mi o to, że standardowo trafiają one do kas publicznych i giną. Przynajmniej prowincja mogłaby wziąć te pieniądze i zainwestować je w kontrolę tytoniu, aby zapobiec zachorowaniom i śmierci wielu, wielu ludzi w przyszłości”.

Liczba palaczy w Kanadzie spadła do najniższego poziomu, jednak w kraju nadal jest około czterech milionów palaczy tytoniu, a około 46 000 z nich umiera każdego roku na skutek zgonu związanego z paleniem.
Choć wysyłane są miliardy, niektórzy obrońcy, jak Les Hagen, twierdzą, że to wciąż „rozczarowanie”.
„To wielkie rozczarowanie, bo tak naprawdę chodzi tylko o pieniądze” – powiedział Hagen, dyrektor wykonawczy Stowarzyszenia na rzecz Działań przeciwko Paleniu i Zdrowiu. „Ta ugoda to tak naprawdę 40-letnia licencja dla przemysłu tytoniowego, pozwalająca mu na kontynuowanie działalności w dotychczasowym trybie”.
Hagen skrytykował to, co nazwał brakiem środków zaradczych w ramach ugody, ale dodał, że jest to kwestia, nad którą prowincje i terytoria mogłyby popracować.
„Mogą podjąć dalsze działania, aby ograniczyć działania marketingowe tej branży, a oczywiście… niewielka część tych środków byłaby bardzo pomocna w wspieraniu palaczy poprzez zwiększenie liczby ulepszonych programów rzucania nałogu (oraz) lepsze programy profilaktyczne dla młodzieży” – powiedział Hagen.
Gagnon twierdzi, że utrzymanie działalności firm tytoniowych może pomóc w uniknięciu powstania nielegalnego rynku.
„Przestrzegamy wszystkich przepisów. Zdajemy sobie sprawę z ryzyka zdrowotnego związanego z paleniem” – powiedział Gagnon. „Ale jutro rano, jeśli rząd zdecyduje, że nie chce legalnego przemysłu tytoniowego, będzie miał do tego prawo, ale musimy zaakceptować, że 100% rynku będzie nielegalne, a ludzie i tak będą palić”.
Umowa stanowi ogólnokanadyjskie rozstrzygnięcie wszystkich nierozstrzygniętych sporów dotyczących tytoniu w kraju. Jak zauważył Schwartz, firmy te spotkały się z roszczeniami o łącznej wartości ponad biliona dolarów, w tym z pozwami od władz prowincji domagających się zwrotu kosztów opieki zdrowotnej związanych z paleniem tytoniu, a także z innymi działaniami.
— Z plikami od Andrei Macpherson z Global News i The Canadian Press